Fit słodycze? Fit pułapka?

Z okazji tłustego czwartku chcielibyśmy poruszyć temat fit słodyczy, którymi w dzisiejszych czasach tak często lubimy zastępować niezdrowe przekąski – zwłaszcza kiedy próbujemy zrzucić zbędne kilogramy. Czy jednak zawsze robimy to prawidłowo?

Na wstępie musimy zaznaczyć, że kaloria kalorii nie jest równa, gdyż duże znaczenie ma przede wszystkim gęstość odżywcza produktu. Przykładowo dwie domowe kulki daktylowe na bazie orzechów i suszonych daktyli, mogą zawierać tyle samo kalorii co niewielki sklepowy batonik, jednak dostarczą one nam znacznie większej ilości składników odżywczych, a także błonnika i zwykle nie zawierają konserwantów. Pamiętajmy jednak, że zdrowe słodycze również zawierają kalorie, których nadmiar niezależnie od źródła i tak odłoży się w postaci tkanki tłuszczowej. Ludzka natura ma to do siebie, że łatwo daje się „oszukać” pięknymi etykietami i sloganami. Wystarczy, że na batoniku, jogurcie, chlebie lub czymkolwiek innym znajdzie się opis „bez cukru”, „low fat”, „bez glutenu” czy „bez laktozy” i nasza czujność zostaje uśpiona. W rezultacie spożywamy produkty, które nadal pozostają wysokokaloryczne, w których tłuszcz został zamieniony cukrem, słodzikiem lub odwrotnie, a całość okraszona solidną porcją substancji antyodżywczych i konserwantów.

Na dodatek fit słodyczy zazwyczaj zjadamy dwa razy więcej, bo przecież są fit!!!

A może by tak w tłusty czwartek pozwolić sobie na jednego czy dwa niezdrowe pączki??? 🙂

… i zjeść je ze smakiem i przyjemnością
…Hmm tłusty czwartek jest raz w roku 🙂

Życzymy smacznego pączka! 🙂

Autorzy:

Promotorzy zdrowego stylu życia:
Aleksandra Fortuna-Banasiak
Paweł Młynarski